Mikrofala na Próchnika
Ostatnie wpisy 09/08/18
Wyjeżdżamy.Ja i Wacek na antenie.I odrazu same wiochy.Próchnika puste-oczywiście jak zwykle.Autobus spóźniony.W autobusie Wacuś zainteresowany żeby nikt się nie patrzył.Dworzec-same staruszki i dzieci.Też nikt nie patrzy.Boże jak tu nie kochać wyjazdów z tchórzami.A i oczywiście wielka obietnica:"jak będziesz wracać wystawię stalkera i jego kumpli".Acha.Czyli będą dresy na Próchnika?Buchahaha!!!Wracam około 5 rano!!!Dasz radę kundelku?Na dworcu wyśmiewam brak czegokolwiek i śmieję się co teraz mnie czeka-w drodze zawsze podaje smrody i nie pozwala się przespać. Wacuś to już 8 rok i co najmniej z 20 wyjazd w tym czasie. Do 3.30 kilka razy zaczyna smrodzić ale apogeum zaczyna się teraz. Znajoma taśma i jebanie do siebie. Te same teksty i-on ze mną chyba pierwszy raz jedzie-wielce zdziwiony że robi to chyba do siebie. Bo zdaje się że ja na to przygotowana jestem 8 rok. Ale co tam," on nie jest Wacek, jemu kazali to robić". Ty a ja nie jeztem stara Kaśka żeby takie bzdury słuchać. Takie rzeczy to my a nie nam. A najlepsze że nocnymi autobusami jeżdżę cały czas, i jakoś nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek spała. A teraz jest 4.57 i napewno z okazji - za 20 min będę w Koszalinie - zasnę. Nie spałam.Po to wybrałam nocny żeby pokazać że na dzień dobry mogę przewidzieć co zrobi Wacek. Wszystko ma przygotowane-antena taśmy, to samo co zawsze, żadnego zaskoczenia. Dobra wysiadam i odrazu mogłam zacząć dalej kpić z niego. Co przyjechałam do Mielna na dzień dobry szukali kogoś podobnego do Komora. Podobnego dla jakiegoś ślepca bo zawsze był to ktoś kto jedynie miał blond włosy. A tym razem 0.Kiedy zaczęłam się śmiać że zapomniał zjawił się blondyn-daleko ode mnie, jakieś 16 lat w okularach. Jebłam. Ale to nic ważne że dla Wacka to miało być-zaliczyłem!!! Powinnam chyba oślepnąć dla niego. Co dalej, no dalej może być tylko gorzej. Pierwszy dzień upłynął Wackowi na... smrodach.Bardzo chyba tęskni za tatusidm bo bez przerwy jego - tatusia Ci podam. Jakie to było oczywiste. Tak samo jak jego wypierdalanie się na zdjęciach. Przed wyjazdem jedyne co słuchałam to "wejdę ci na zdjęcia, załatwię ci te zdjęcia". No a ja? Będę ich więcej robiła!!! Wiadomo, chce to niech się wykazuje. I się udało. Trzy różne aparaty. Każde zdjęcie wybielone, mimo karnacji i opalania twarz biała. Pamiętacie jak pisałam zawsze to robi jak chce nakładek. I mam-brak makijażu, cycki płaskie-bidulek pojechał z jakąś chudą bez cyców(Hahaha), za to bary iręce niczym stara pizda, wielkie, tłuste... Nie wiem jak Wy ale ja jebłam. Zadowolona z kolejnych zdjęć kiedy nie potrafi przeżyć żebym je zrobiła,robię następne. No przecież dowody muszą być. Ale Wacek uważa inaczej-on wygrywa bo nakłada!!! BUCHAHAHA!!! A ja bo mam komu pokazać jak to robisz. I jeszcze wielce nie zadowolony że zamiast się wkurzyć to ja ich więcej robię. "No to zobaczymy jak będziesz robiła" pierdoli i następnym razem ja cykam zdjęcie za zdjęciem-to jeszcze jedno zrobię i jeszcze jedno, a on jak ta tępa pizda wymyśla sobie nakładeczki. Dzisiaj jak tłusta stara, może jutro jak Dosia. Ok to będą następne. Zdziwko? Był czas żeby się przyzwyczaić do moich reakcji i tyle. Ale Wacek przyjechał za mną tylko z taśmami. Na antenie od dwuch dni słucham jedynie płaczu o moją urodę i obietnic że"jutro mnie załatwi stalkerem i stalkingiem". Co zrobiłam? Jebłam. On mi zaraz znajdzie tu stalkerów. Już się boję. Może Komor przyjedzie? A nie to tylko marzenia Wacka. Im dalej z mikrofalą "idziemy" tym bardziej nie realne marzenia. Ale on się nie łamie. Moje śmiechy-helikopterem go przywieź, czy ogól albo widzisz zobacz ile na plaży gości z brzuchami nic nie dają. Tępak ciągnie temat dalej. Dziś na plaży znowów szukał podobnego. No blond było, grube było, ale... i tu znów musiałam zakpić. "Jeśli to miałby być mój stalker to mógłby się mną zająć a nie z dziećmi babki stawiać". Pomogło, zaraz Wacek zajął się... całą rodziną. Zamiast ja być targetem, oni zostali. Wacek popitolił coś o moim telefonie i biedni zaczęli oglądać się z minami nie zadowolenia za... gdzie mam tel i co z nim robię. Brawo Wacław. Zostałam stalkerką. I to szeroko uśmiechniętą bo nie mogłam się powstrzymać. I to miało być na mnie? Ok. Coś jeszcze-tak!!! Wciąż ma problem z Pawłem. Po wczorajszych kilku godzinach pisania z nim blokowany tylko żeby do mnie nie przyjechał. I najlepsze-"jeśli do jutra do 16ej nie napisze to go opierdolisz". To też już znam. Nie przyjedzie do 16ej jutro i nie napisze, bo tchórz ma już od dawna z nim problem. Jaki? Seks, seks, seks. Tyle w temacie. Ale, ale... Wacław przyjechał za mną sam a na antenie rżnie przygłupa że z armią ludzi. Brzmi to tak-"teraz ja ją wezmę", zaraz będziesz mnie miała", "jutro ja się tobą zajmę". Nie zły jest, nie? A tu tylko taśma i następna taśma i kolejna i wszystkie znam i.... aż się zbrechtałam znowu. Ale-"nie pokażę ci się w tym roku", jest też zajebiste. No Wacek, przecież miałeś mi go nawet dać do ręki!! Hahaha!!! A twoje marzenia o nas? O chwileczkę chyba Wam nie pisałam nic o tym. Może jutro. Chyba że tchórz zapewni mi coś więcej niż taśmy na antenie i to wieczne pierdolenie jego do siebie. Jutro się przeciągnęło.. ale nic nie straciliście. W Mielnie oprócz blokowania Pawła nic nie było. Co najlepsze zakpiłam sobie z Wacka bo przecież Paweł sobie nie zniknie. Czeka więc Wacusia praca nad blokowaniem go wiecznie, dzień w dzień, tydzień w tydzień. I zajebiste jest to że Wacuś pilnuje już w ten sposób z setkę ludzi. I ja się dziwię że on nie ma czasu robić czegoś mi? Nie no niech się zajmuje innymi a mnie puszcza taśmy bym dalej mogła się z niego brechtać. Ostatni dzień w Mielnie-wykazywał się... pszczołami. Jak na każdej laży wokoło śmietników fruwa ich pełno. Nie mam z tym żadnych problemów oprócz jednego-jeztem uczulona na jad, ukucie(co kto woli). Wacuś wiedział i skończyło się na zabiciu pięciu i moim śmiechu. Kolejny rok gdy próbuje i się boji. A ja już myślałam że wreszcie się przekonamy czy może kłamię że jestem uczulona. Może za rok Wacek, co ty na to. Użądli mnie a ty masz nie wiele czasu na ratunek. BUCHAHAHA. Tyle w temacie. Powrót bez problemu wliczając nawet wieśniarę w autobusie której po godz jazdy cały autobus miał dosyć. Ze strony Wacka zero czyli jebie do siebie i tyle. Fajnie było? Jak co roku. Ja wypoczywam on nic nie robi.
Autor Target 10:13 09/08/18 | Komentarze (0)
Online: 0 Login i 40 Goście